Wszystko zaczęło się od napisania wstępnego planu na serwetce - mówi Coach Projektu Przemysław Uss. W niekonwencjonalny sposób, ale z sensem powstał projekt, a dokładniej pomysł na coś nietypowego. Zaczynając od regionów, aż po stolicę.
Namioty, a na nich tarcze. Przed płóciennymi schronieniami ogniska. Ludzie grzejący się przy nich w kolorowych, trochę niedzisiejszych strojach. Miód pitny, dziczyzna z rożna i kasza. Dźwięki bębnów, gęśli i liry korbowej.
Opuszczone zakłady, postindustrialne kompleksy, stare zabudowania… Zwykle omijamy takie miejsca szerokim łukiem. Kojarzą nam się przecież z zaniedbaniem, grozą, niebezpieczeństwem. A jednak kryją w sobie coś, co porusza
Już starożytni Grecy podczas kilkudniowych seansów teatralnych szczerze lamentowali i wpadali w euforie wraz z postaciami wykreowanymi na żywym ekranie.Obecnie teatr jest mało popularną i coraz częściej omijaną forma rozrywki.
Pamiętniki, zdjęcia czarno - białe i kolorowe, filmy, czy kroniki - a wszystko by ocalić przeszłość od zapomnienia. Okazuje się jednak, że jest na to jeszcze jeden, mniej banalny sposób...