drukuj

Studniówka 2012 - Białystok. Szykujemy się na bal (zdjęcia)

Studniówka 2012 - Białystok

Już nie mogę doczekać się studniówki – mówi Karolina Tur, która przymierza kreację na bal.

Studniówka to wyjątkowa impreza, już nie mogę się jej doczekać – mówi Karolina Tur, maturzystka z II LO w Białymstoku. – To okazja, żeby pobawić się z klasą i na chwilę zapomnieć o zbliżających się egzaminach - dodaje. Zdjęcia z imprez znajdziesz w naszym serwisie specjalnym.

Karolina studniówkę ma w najbliższą sobotę, ale rozmowy o tym wydarzeniu toczą się wśród koleżanek każdego dnia.

– To temat numer jeden. Wszystkie inne schodzą na dalszy plan – zapewnia Karolina Tur. – Wszystko musimy obgadać, jaka sukienka, fryzura, bielizna. W końcu taki bal ma się raz w życiu. Nie mogę się doczekać.
Dziewczyna przygotowania zaczęła po świętach.

– Sukienkę znalazłam ładną w internecie, wydrukowałam i projekt zaniosłam do krawcowej, jest już gotowa – pokazuje.

Sukienka to najważniejszy element damskiej garderoby. Uczennice boją się, żeby któraś z koleżanek nie miała takiej samej kreacji, dlatego często zamawiają je przez internet albo jeżdżą na zakupy nawet do Warszawy.

– W mojej klasie wszystkie przyjdziemy w krótkich sukienkach, przeważnie czarnych lub czerwonych – opowiada Karolina.

Nawet jeśli którejś uczennicy przyjdzie do głowy, żeby wystąpić w wersji maxi – często presja tłumu robi swoje.
Jednak sukienka to nie wszystko. Potrzebna jest też biżuteria, torebka, żakiet. Wiele uczennic nie wyobraża sobie pójścia na bal studniówkowy bez wcześniejszej wizyty u kosmetyczki, makijażystki czy solarium, o fryzjerze nie wspominając. Tylko rodzice z ciężkim sercem trzymają się za kieszeń. Żeby koszt balu zamknąć w kwocie 1000 zł, potrzeba wielkiej kreatywności.

Za to z panami jest mniejszy problem.

– Trzeba dobrze wyglądać i ładnie pachnieć – tłumaczą licealiści. – Odpadają kosmetyczki, makijażystki, na szczęście wystarczy fryzjer – dodają ze śmiechem.

Kwestia stroju też zdaje się mniej skomplikowana. Ale tylko z pozoru.

– Buty już miałem, ale za garniturem chodziłem miesiąc. A koszuli nadal nie kupiłem – śmieje się Paweł Danilczuk z Zespołu Szkół Elektrycznych w Białymstoku, który maturę ma w najbliższy weekend.

Kiedy idzie o tak wielki bal, nawet młodzi mężczyźni zaczynają schodzić na tematy mody.

– Na przerwach słyszymy jak nasi koledzy gadają o kolorze koszuli i krawata, wyjmują komórki i pokazują sobie zdjęcia takiego a takiego zestawu – śmieje się Karolina.

Jak widać, młodzi ludzie sumiennie przygotowują się do swojego maturalnego balu. Jednak starsze pokolenia inaczej patrzą na to wydarzenie.

– Nie przepadam za dzisiejszymi studniówkami – nie ukrywa Halina Miszczak, nauczycielka z VII Liceum Ogólnokształcącego. – W dzisiejszych czasach impreza ta straciła mocno na znaczeniu. Jest to po prostu większa dyskoteka.

Wspomina swoją studniówkę, która, jak kazała tradycja, odbywała się w szkole. – Sami dekorowaliśmy salę, rodzice pomagali nam przygotować poczęstunek. Nie było dj'a, tylko zespół i magnetofon. Mieliśmy na sobie skromne, galowe stroje, co miało swój urok. Studniówka była dla nas naprawdę ważnym wydarzeniem, które wspomina się do dziś.

Ile kosztuje studniówka

- bal – około 300-350 zł za parę

ona
- sukienka - 300-600 zł
- buty - 100-300 zł
- torebka - 50-100 zł
- biżuteria - 100 zł
- makijaż - 50-100 zł
- fryzjer - 100-150 zł

on
- garnitur - 600-1000zł
- buty - 150-300 zł
- koszula - 50-100 zł
- krawat - 50 zł
- fryzjer - 15-30 zł

Zdjęcia z imprez znajdziesz w naszym serwisie specjalnym Studniówki 2012.

Współpraca: Magdalena Prus mprus@terazbialystok.pl

Zdjęcia

  • Studniówka 2012 - Białystok
Teraz Białystok - bezpłatny tygodnik miejski Białegostoku
Teraz Białystok
Autor:Teraz Białystok

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Endrju
Endrju wt., 2012-01-24 15:44

ceny

Nie wiem skąd żeście te ceny wytrzasnęli, ale dobra beka z nich. U mnie garnitur wyniósł 350zł i nie jest to pierwszy lepszy i byle jaki, buty 90, koszula 50, krawat 25 i fryzjer 10. Mogę dodać jeszcze płaszcz za 130, no bo jednak w kurtce brzydko iść. Mimo wszystko, wasze ceny to kosmos! Jeśli chodzi o zestaw dla niej, to też wszystko da się zamknąć w połowie tych cen ;]

hunimka
hunimka ndz., 2012-01-29 22:43

ceny

@Endrju:

Masz całkowitą rację. Na swoją studniówkę zamknęłam się w kosztach:
buty: 90
sukienka:80
bielizna:60
torebka: 15
biżuteria 30
fryzjer: 40
wstęp: 150

Albo ten cennik z kosmosu wzięty, albo ceny aż tak poszły w górę.  Wiem, że nie poszły... =___=