Rowerowa wyprawa na zakończenie lata!
Tak jak poprzednio, wycieczkę organizują nasi MM-kowicze. Zbyszaty oraz Valkiria liczą, że na starcie pojawi się spora grupa entuzjastów dwóch kółek.
Wycieczka jest dla "niedzielnych" rowerzystów. Łatwa trasa, wolne tempo i częste postoje. Atutem trasy jest mały ruch oraz piękne widoki z dala od miejskiego zgiełku. Nastawiamy się na robienie zdjęć, pełny relaks i poznanie innych MM-kowiczów :) Spotykamy się w niedzielę, 30 sierpnia o godzinie 9.30, na parkingu TESCO, przy ul. 27 lipca.
Trasa:
• ruszamy spod TESCO, pierwszy odcinek ul. 27 lipca
• skręt w las, dojeżdżamy do żwirowni w Sowlanach, możliwość podziwiania panoramy Białegostoku
• ze żwirowni, przez Ciasne, jedziemy w stronę jeziora Komosa, niedaleko jeziora postój :)
• do ścieżki rowerowej docieramy na wysokości Krasnego
• ścieżką rowerową docieramy do Supraśla - krótki postój
• z Supraśla jedziemy szosą na Majówkę - dwa "ciężkie" podjazdy
• po dotarciu do szosy Białystok - Bobrowniki zbaczamy z trasy, odwiedzamy zajazd przy szosie, "duży" postój, możliwość zakupu jedzenia i picia
• po postoju wyruszamy do Białegostoku drogą leśną
• koniec trasy pod sklepem TESCO na ul. 27 lipca
Długość trasy ok. 43 km, czas przejazdu ok. 4 godzin. Tym razem, nie damy się zaskoczyć złej pogodzie. Tak wygląda przykładowa trasa (klik).
Sprawy organizacyjne:
• zapraszamy osoby pełnoletnie
• osoba prowadząca dyktuje tempo wycieczki z uwzględnieniem życzeń uczestników
• dobrze by było spryskać się środkami odstraszajacymi komary i inne latające paskudy
• prowiant itp. we własnym zakresie
• warto mieć kilka złotych np. na gorący posiłek podczas jednego z postojów
• nie zapomnijcie zabrać aparatów fotograficznych, po wycieczce wymienimy się zdjęciami


























Kontakt:
Kierownik zamieszania melduje
Kierownik zamieszania melduje swoją obecność na wycieczce! : )
Jest Gallean i potwierdza swoją obecność :)
@Nostradamus:GPS nie będzie potrzebny ;)
Zbyszaty gdzieś zniknął. A
Zbyszaty gdzieś zniknął. A tak dobrze zapowiadała się wycieczka w ub. tygdoniu. Trzeba się odkuć.
zbyszaty czuwa... ;)
Jarku poprzednia wycieczka była całkiem, całkiem ;) odkujemy się w tą niedzielę, tylko data nam się zmieniła, reszta bez zmian. Na początku niezbyt miałem chęć organizować ponownie, ale redakcja MM mnie przekonała. Także czekamy na niedzielę i dobrą zabawę. Jak na razie pogoda (odpukać) ma być idealna:)
Też się wybieram. Postaram
Też się wybieram. Postaram się namówić jeszcze kilku znajomych cyklistów
ekipa rośnie
mamy na 100 % 5 osób:)
już nie 5 a 6!
I ja dołączę do mmkowej brygady. Oby nie padało jak w zeszłym tygodniu, bo nie mam błotników!
6 osób
jak na razie niewiele, ale pewnie w niedzielę będzie niezły tłumek, czekamy na Galleana - bez niego Komosy będziemy szukać GPS-em ;)
8 osób
A do Komosy dojadę z zamkniętymi oczami, bo to kiedyś była moja trasa do Supraśla, jak nie było ścieżki :)
Nie powinno padać
Wg prognoz w sobotę ma popadać, ale niedzielny poranek powinien być suchy. Mam nadzieję, że tym razem będzie bez niespodzianek.
pogoda
uwaga! dzisiejsza pogoda to ściema:) jakaś aktualizacja Google Earth... heheheh jutro ma być słoneczko i tego się trzymamy:)
U mnie świeci słońce!
U mnie świeci słońce!
U mnie już też
Nie odpuszczajcie. WIdzimy się pod TESCO.
Było SUPER
Kto się nie zjawił niech żałuje. Dopisała zarówno pogoda jak i frekwencja (naliczyłem ponad 25 osób). Bardzo przyjemna trasa i niewielkie tempo (średnia trochę ponad 14km/h). Licząc od Tesco zrobiliśmy 39km. Było troszkę błotka, na jednej z leśnych ścieżek nawet "twardziele" musieli zejść z roweru, ale nie zraziło to nikogo, przeciwnie-dodało troszkę urozmaicenia całej wyprawie. Długie postoje, piękny widok na panoramę miasta ze żwirowni w Sowlanach, urokliwe jeziorko Komosa z wyspą na środku, posiłek "U Rumcajsa" i świetne towarzystwo. Czekam na zdjęcia z wyprawy i na termin kolejnej wycieczki!
Dziękuję
Bardzo fajnie było :-) Zmęczona wróciłam, bo jak się do tej pory jeździło zawsze z dziećmi to teraz tempo było znacznie szybsze :-) Ale pełny relaks, miła atmosfera, widoki cudowne, nawet błotko fajne było :-) Czekam na zdjęcia :-)