MM-kowicze organizują kolejną wycieczkę rowerową!
Zapraszamy wszystkich chętnych na kolejną rowerową eskapadę. Zachęceni sukcesem poprzedniej wyprawy pod patronatem MM Białystok, postanowiliśmy zaproponować coś od siebie.
Naszym celem jest wycieczka dla "niedzielnych" rowerzystów - czyli w miarę łatwa trasa, wolne tempo i częste postoje. Trasa jest jedną z naszych ulubionych. Jej atuty to mały ruch, piękne widoki i oddalenie od miejskiego zgiełku. Nastawiamy się na robienie zdjęć, pełny relaks i poznanie innych MM-kowiczów :)
Co? Gdzie? Kiedy?
Spotykamy się w niedzielę, 23 sierpnia o godzinie 9.30, na parkingu TESCO, przy ul. 27 lipca.
Trasa:
- ruszamy spod TESCO, pierwszy odcinek ul. 27 lipca
- skręt w las, dojeżdżamy do żwirowni w Sowlanach, możliwość podziwiania panoramy Białegostoku
- ze żwirowni, przez Ciasne, jedziemy w stronę jeziora Komosa, niedaleko jeziora postój :)
- do ścieżki rowerowej docieramy na wysokości Krasnego
- ścieżką rowerową docieramy do Supraśla - krótki postój
- z Supraśla jedziemy szosą na Majówkę - dwa "ciężkie" podjazdy
- po dotarciu do szosy Białystok - Bobrowniki zbaczamy z trasy, odwiedzamy zajazd przy szosie, "duży" postój, możliwość zakupu jedzenia i picia
- po postoju wyruszamy do Białegostoku drogą leśną
- koniec trasy pod sklepem TESCO na ul. 27 lipca
Długość trasy ok. 43 km, czas przejazdu ok. 4 godzin. Z prognoz wynika że pogoda będzie sprzyjała rowerzystom. Tak wygląda przykładowa trasa (klik).
Sprawy organizacyjne:
- zapraszamy osoby pełnoletnie
- osoba prowadząca dyktuje tempo wycieczki z uwzględnieniem życzeń uczestników
- dobrze by było spryskać się środkami odstraszajacymi komary i inne latające paskudy
- prowiant itp. we własnym zakresie
- warto mieć kilka złotych np. na gorący posiłek podczas jednego z postojów
- nie zapomnijcie zabrać aparatów fotograficznych, po wycieczce wymienimy się zdjęciami

























Kontakt:
to kto...
to kto się na to pisze?
jestem za - każde
@pietruszka:jestem za - każde urozmaicenie mile widziane - w końcu niedziela długa... ;) Ty prowadzisz, ja obok trzymam tempo ;)
Zgadza się.
@suburban:Jadąc moim wariantem i tak minęlibyśmy parking przy ścieżce, a przy jeziorze jest duuuża polana skąd roztacza się ciekawy widok na wodę i wysepkę na środku. Dzięki za poparcie.
odnośnie trasy: odcinek
@dakoo:odnośnie trasy: odcinek B-stok -Sowlany na spokojnie, z Sowlan do Krasnego nie wiem, tu może się wypowiedzieć Gallean, w poniedziałek jechał tą trasą. Z Krasnego do Majówki i potem na Białystok jeździłem kiedyś Wagantem, czyli na dość wąskich oponach i nie było problemu.
Już piszę co i jak z nawierzchnią.
@JoankaWa:Od żwirowni w Sowlanach w kierunku Ciasnego jest bruk, ale dość szerokie pobocze po którym można z powodzeniem jechać. Dalej zaczyna się utwardzona piaszczysta droga, a w samym Ciasnym znów bruk, ale można jechać chodnikiem. Nic z czym nie można by sobie poradzić. Jednak w lesie za Ciasnym i przy samym jeziorze trzeba liczyć się utrudnieniami w postaci wąskiej drogi, korzeni drzew, krzaków smagających po rękach i twarzy, nierówności. Jest tak dlatego, że koło Komosy biegnie szlak pieszy a nie rowerowy. Jednak jadąc wolno lub nawet idąc (nic nie stoi na przeszkodzie by się kawałek przejść z rowerem podobnie jak na kładce w Krzemiance) nie jest to dużą przeszkodą. Bardziej obawiam się o końcówkę trasy, a dokładniej końcówkę Traktu napoleońskiego, która może być bardzo piaszczysta i nawet górskie rowery z szerokim bieżnikiem mogą mieć problemy. Nie jechałem tamtędy dawno, ale wiosną tak było.
no to jedziemy ..... ale wolno
Ja, pewnie brata wyciągnę i kumpla. Praktycznie są już 3 osoby (w teorii nawet 5)
Jeśli mogę wtrącić własne zdanie co do przebiegu trasy...
@Berq:Proponuję jeszcze jedno urozmaicenie i małą zmianę. Mianowicie: ze żwirowni w Sowlanach pojechać do Ciasnego i dalej przez las koło Jeziora Komosa i stamtąd dopiero na ścieżkę do Supraśla. Jezioro niewątpliwie będzie fotograficzną atrakcją. Co Wy na to?
OK :D
@dakoo:Dziś specjalnie przetestowałem trasę, czy droga jest przejezdna do Ciasnego i przy Jeziorze. Będzie dobrze! Odcinek być może mało znany przez rowerzystów. Chwilami (naprawdę) jest klimatycznie - coś jak kawałek między kładką na Krzemiance a szutrem do Kopiska, czyli haszcze ;)
Mapka z modyfikacją trasy
@suburban:http://zso.nazwa.pl/pliki/trasa.jpg
kolorem czerwonym - wariant pierwotny;
kolorem zielonym - proponowany przeze mnie, niewątpliwie mający gorszą nawierzchnię - szutr i bruk zamiast asfaltu, ale dostarczający moim zdaniem większych wrażeń estetycznych :)
Raczej
Sądzę, że nie będzie kłopotu z frekwencją. Po ostatnich informacjach na MM odezwało się kilka osób, którym spodobał sie pomysł. W sumie będzie nas sporo.
Nie ma strachu, będzie wolno
Nie ma strachu, będzie wolno ;) A nawet jeśli będzie ciut za szybko, będziecie dali radę dogonić czołówkę i ich trochę przystopować ;) Ale generalna zasada jest taka, że jedziemy stadem i nie ma rozłączania się grupy. No chyba że w celu udania się w ustronne krzaczki ;)
Warto zabrać jakieś pieniądze ze względu na dwie rzeczy: Pierwszą jest sok brzozowy, który będzie można kupić u Rumcajsa - bardzo polecam jeśli ktoś jeszcze nigdy nie próbował. Drugą jest oryginalna kuchnia (chyba) ukraińska, a na pewno zza wschodniej granicy - np. czuburak, taka fajna alternatywa dla kebabów i innych tuczących paskudztw.
Tak więc zapraszamy ;)
Będę na pewno
:D
pogoda ma być znośna (bez
pogoda ma być znośna (bez deszczu) więc.powinno być ok. Jako prowadzący nie zamierzam się spocić, także tempo będzie mocno lajtowe ;)
:)
grono zainteresowanych rośnie :) zapraszam w niedzielę :)
a ktoś...
... jakiś kot chyba wspominał coś o tandemie? bo niby to lajtowo, ale... :)
Czy ktoś
kto z rowerem ostatni raz miał do czynienia baaardzo dawno da radę przejechać taką trasę?
:)
ja też postaram się przyłączyć do wyprawy :)
myślę że tak, sporo postojów
myślę że tak, sporo postojów i wolne tempo, dasz radę :)
To
jak mi nic nie przeszkodzi powinienem się zjawić.
( ' > ' )>
te kilometry to tylko groźnie brzmią, byle by pogoda nic nie popsuła
OK :D
Dziś specjalnie przetestowałem trasę, czy droga jest przejezdna do Ciasnego i przy Jeziorze. Będzie dobrze!
Komosa
Dobrze że Gallean zaproponował zwiedzenie Komosy, dość często tamtędy przejeżdżam, ponieważ jestem z Supraśla. Świetne klimatyczne miejsce, które jest świetną alternatywą dla nudnej ddr.... proponuje zastanowić się czy nie warto właśnie tam zrobić postoju na rzecz przystanku na parkingu przy ścieżce rowerowej. Jest tam Duża polana, która napewno wszystkich by pomieściła ;).
ok - zmiana trasy
ok - zmiana trasy zatwierdzona, jedziemy nad Komosę :) więcej zmian nie przewiduję
Jaki rower?
Hej, słuchajcie, nie mam górskiego roweru, a jeśli będe miał możliwość to chciałbym się zabrać z wami. Poradzę taką trasę holendrem?
rower to rower - jeździć ma.
rower to rower - jeździć ma.
Jak koła są, hamulce są, kierownica i siodełko też są to przejedziesz ;)
(>'')>
rower da rade, trasa to głownie asfalt i trochę piaskowej drogi, twardej ubitej
pawelmal
Witam, mi równiez bardzo podoba się pomysł częstszych wycieczek rowerowych. Do Puszczy Knyszyńskiej - zawsze!! Stawiam sie więc w na placu przy TESCO!
Pogoda
Według najnowszej szczegółowej pogody dla miasta Białystok, deszcz ma przestać padać około godziny 8:00 - 8:30. Także z góry nas nie zmoczy, ale nawierzchnia może być mokra, co jest pewnym uniedogodnieniem dla osób jeżdżących na rowerach bez błotników.
mokro
nic nie zapowiada poprawy pogody, mokro będzie na pewno, słońca nie widać i do południa albo do 10 może się nie pojawić.
Deszcz
W chwili gdy piszę te słowa nadal pada. Podjąłem decyzję o nie wyruszaniu w trasę. Jedynym wyjściem wydaje się przełożenie inicjatywy na inny dzień. Może za tydzień na niemalże sam koniec wakacji?
Ciągle pada
A może by przesunąć godzinę wycieczki np. na 14:00, przestanie padać i nawierzchnia trochę przeschnie?
'-.-'
wygląda na to że nam pogoda zrobiła na złość, ja w taką właśnie pogodę nie jeżdżę. moje opony nie odprowadzają wody i nie mam błotników. dziś pewnie nic z tego nie wyjdzie.
Słusznie
Zbyt zimno i mokro. Chyba najrozsądniej byłoby przełożyć wycieczkę
mocno nie pada wyruszamy sami
mocno nie pada wyruszamy sami czekamy do 9. 40
na trasie
trasa ulegla skroceniu wlasnie jestesmy w Majowce, mokrzy ale zadowoleni, relacja po powrocie