Byłem nieco zdziwiony, że w programie informacyjnym jaki uważam za jeden z bardziej rzetelnych a w dodatku krótkich i nie męczących w oglądaniu, nie znalazło się ani słowo o wygraniu ostatniego trofeum przez Jagiellonię. Pozwoliłem sobie więc Teleexpress o to zapytać. Skierowałem list dość długiej treści, całego więc nie będę przytaczał, napisałem między innymi, że ich cenię, lubię i szanuję, ale zadałem również kilka pytań, odpowiedzi na które oczekuję, bowiem chcę napisać o nich artykuł. Oto fragment listu i moje pytania:

„W dniu 22 maja 2010 w Bydgoszczy o godz. 15:30 rozpoczął się finałowy mecz piłkarskiego Pucharu Polski pomiędzy drużynami Jagiellonii Białystok i Pogoni Szczecin. Skład finału dość zaskakujący – niewiele zapewne osób przed rozpoczęciem rozgrywek stawiało na takie rozwiązanie. Obie drużyny zostawiły wiele zdrowia na boisku, rywalizując o Puchar Polski przez kilka ostatnich miesięcy.Tymczasem jeden z wiodących programów informacyjnych w Polsce, czyli Państwo, pominął ten fakt w swoich wydaniach. W wydaniu sobotnim (22 maja) brak było jakichkolwiek informacji ze sportu, w wydaniu niedzielnym (23 maja) wiadomości sportowe jakie Państwo zaprezentowali, to Liga Mistrzów i Grand Prix na żużlu,w wydaniu poniedziałkowym (24 maja) - MŚ w hokeju, w wydaniu wtorkowym (25 maja) - NBA oraz tenis.

- Proszę o informację, czy celowo pominęliście Państwo informację o finale Pucharu Polski?

- Czy Państwa zdaniem wydarzenie to nie zasługiwało na zaanonsowanie w jednym znajbardziej oglądanych programów informacyjnych w Polsce?

- Czy jednym z powodów dla których brak był jakichkolwiek informacji o ww meczu, był fakt, że finalistą i zdobywcą Pucharu Polski była drużyna z Białegostoku -czyli z "Polski B", a nie znane marki, takie jak Wisła czy Lech?

- Czy świadomie wprowadzają Państwo podział na "lepszą piłkę" w Polsce i "gorsząpiłkę", gdzie gorsza to ta, gdzie nie grywają w finałach drużyny z Krakowa, Poznania i Warszawy?

- Jakibył powód, dla którego zdegradowaliście Państwo rozgrywki, mające 85-cio letnią historie, do rangi wydarzenia lokalnego (newsy z którego pojawiać mają się tylko w programach lokalnych - ale już nie ogólnopolskich)?"

Powyższe pytania zadałem redakcji Teleexpressu trzykrotnie: wysłałem e-mail na adres podany jako kontakt do redakcji, z powodu braku odpowiedzi wysłałem również tradycyjny list na adres pocztowy a następnie raz jeszcze przekazałem powyższe pytania za pomocą formularza kontaktowego dostępnego na stronie internetowej. Efekt? Brak jakiejkolwiek odpowiedzi. O fakcie, że radakcja Teleexpressu czyta jednak e-maile od widzów, może świadczyć, że na zakończenie programu prezentują śmieszne zdjęcia i niecodzienne sytuacje przesyłane przez widzów. Poza tym mój program pocztowy poinformował mnie, że e-mail został odebrany...

Musimy się chyba pogodzić, że „gorsza piłka" jaka gości na boisku przy ul. Słonecznej, nie zasługuje na szerszy odbiór. Na tym chybaTeleexpress kończy swoją „rzetelną działalność informacyjną".