Heuliezy otrzymane od przedsiębiorstwa EX-STRD były w bardzo dobrym stanie. W przeciwieństwie do sprowadzonych później z Niemiec Manów NG272 i NL202, które są zwykłymi zajeżdżonymi złomami, Heuliezy były bardzo zadbane. Miały bardzo ładne wykończone wnętrze w brązowej tonacji. Były to pierwsze w Białymstoku autobusy wyposażone w automatyczną skrzynię biegów, co znacznie ułatwiało kierowcom ich eksploatację. Pasażerowie chawalili je za bardzo wygodne fotele.
Z racji tego że Heuliezy przyjęły się bardzo dobrze, miasto postanowiło zakupić kolejne pojazdy tej marki. W drugiej partii ponownie przyszły 4 autobusy (2 dla KPK i 2 dla KPKM jak poprzednio). W kolejnych miesiącach znowu dostarczono 4 autobusy pojedyncze tzw. solówki i 4 przegubowe. Autobusy spisywały się bardzo dobrze.Kierowcy chwalili je za bezawaryjność, pasażerowie za wygodę.
Heuliezy bardzo wyróżniały naszą komunikację miejską. Warto wspomnieć również o autobusach Setra SG180, które również były "egzotycznymi" autobusami w Białymstoku. Jednak w przeciwieństwie do Heuliezów były bardzo awaryjne, przez co pozbyto się ich zaraz po dostawach nowych Manów NG312.
Niestety, kiedy Heuliezy były w kwiecie wieku, zaczęto je masowo złomować. W 2007 roku białostockie Stowarzyszenia Miłośników Starej Motoryzacji i Techniki "Moto Retro" odkupiło od KPK ostatniego Heulieza z numerem taborowym 661 (rocznik 1979 - sprowadzony z Francji z firmy SMTU Montpelier i używany od 1993 do grudnia 2006 w Białymstoku) z zamiarem generalnego remontu. Niestety, przeciągający się remont wcześniej zakupionego Lublina 51 sprawił, że Heuliez stał 2 lata nieruszany. Odkupił go nowopowstały Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku i odstawił z powrotem na zajezdnię KPKM, również mając w planach jego remont. Niestety KMKM Białystok nie dysponuje takimi funduszami jak kluby miłośników komunikacji miejskiej w innych miastach, więc prawdopodobnie szybko ten autobus nie zostanie odnowiony. Jednak mam nadzieję, że będzie inaczej i pomóżmy w odbudowie tego charakterystycznego autobusu.
Największą zbrodnię popełniło Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej, które eksploatowało ostatniego pojedynczego Heulieza (przez ponad 4 lata był to ostatni solowy Heuliez w Białymstoku). KPKM w czerwcu 2006 najzwyczajniej w świecie zezłomowało ostatniego ciemnozielonego solowego Heulieza z numerem bocznym 969, mimo, że ten autobus pomimo 26-ciu lat na karku był w bardzo dobrym stanie. O wiele lepszym niż ostatni zachowany przegubowy Heuliez.
Z pewnością były to bardzo wyróżniające się autobusy w naszym mieście. Będę bardzo miło je wspominał, mimo że miałem 6-7 lat jak nimi jeździłem. Mam nadzieję, że Wy też je bardzo miło wspominacie.

GG: 2934373


