Goalball - to jedyna na świecie gra, w której zawodnicy nic nie widzą. Początkowo skierowana tylko do osób niewidomych, z czasem zainteresowała także ludzi pełnosprawnych.

Zawodnik pełnosprawny ma oczy zasłonięte opaską lub ciemnymi okularami. Grający mogą zlokalizować piłkę jedynie za pomocą dźwięków, które ona wydaje, ponieważ w jej wnętrzu znajdują się dzwoneczki. Mecz trwa tylko 20 minut, a boisko jest podzielone na kilka stref, oznaczonych przez sznureczki. Zadaniem zawodników jest trafienie piłką do bramki i uzyskanie jak największej ilości punktów dla drużyny.

Od 2002r. drużyna PSSON Start Białystok kilka razy zajmowała czołowe miejsca na Turnieju Mistrzostw Polski. Zawodnicy, którzy są w Reprezentacji Polski, brali udział również w turniejach międzynarodowych, m.in. w Słowenii, Szwecji, Turcji, Portugalii. Pomimo tak wielkich sukcesów, w Białymstoku goalball nie jest popularnym sportem – w drużynie gra jedynie sześciu zawodników.

- Jest nas tylko kilku, ale większość z nas gra od wielu lat. Cały czas czekamy jednak na nowych, także niewidomych. Może spróbować każdy, niezależnie od wieku czy płci. - mówi Konrad. - Nie trzeba dobrze grać w kosza, czy piłkę nożną, żeby dobrze grać w goalball. To jest sport, którego nie można porównać z żadnym innym - dodaje czołowy zawodnik białostockiej drużyny.

Treningi PSSON Start Białystok odbywają się kilka razy w tygodniu w Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Pułaskiego 25. Trenerem drużyny jest Henryk Andrzejuk.

- Zależy nam na tym, aby jak najwięcej ludzi usłyszało o goalballu. Niewiele jest takich sportów, gdzie w drużynach grają razem niepełnosprawni z pełnosprawnymi. To uwrażliwia na problemy drugiego człowieka - przekonuje zawodnik.

Jeżeli masz ochotę zagrać „w ciemno" lub dowiedzieć się czegoś więcej na temat goalballu, napisz: goalball@op.pl