drukuj

Daimon i E-Misja dobrze ROCKują na przyszłość!

Tomek na próbie Daimona.

O tym, że w Białymstoku nie brakuje dobrych kapel wiadomo od dawna. Maciek i Tomek zdążyli już poznać lokalną scenę. Obecnie grają w zespołach Daimon i E-Misja, które ciężko pracują nad nowymi materiałami.

Przeprowadziłem z nimi wywiad, w którym opowiadają o swoich zespołach, doświadczeniach związanych z graniem w rockowych kapelach, pierwszych koncertach i trudnościach z jakimi borykają się początkujący muzycy. Wywiad zainteresuje wszystkich, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z muzyką, jak i również osoby od lat związane z białostocką sceną.

Aleksander Siczek: Witam. Na początek opowiedzcie o zespołach, w których gracie.
Maciek:
Siemano. Obecnie udzielam się w dwóch projektach rockowych – Daimon i DNA (Dark New Age). Daimon powstał w 2008 roku, na początku pełniłem tam rolę basisty, obecnie gram na gitarze elektrycznej. Oprócz mnie w kapeli są: Michał (gitara/wokal), Tomek (perka), Karol (bas). Gramy muzykę z rejonów alternatywnego rocka. W drugim projekcie, czyli DNA, jestem od dwóch miesięcy – gram tam na gitarze elektrycznej, programuję automat perkusyjny oraz klawisze. Razem z Wojtkiem (gitara/wokal) pracujemy intensywnie nad materiałem promocyjnym, do posłuchania wkrótce (śmiech).
Tomek: Cześć. E-misja powstała jakieś dwa lata temu. Skład kapeli to praktycznie chórzyści chóru UwB. Mówię praktycznie, gdyż wokalistka Kasia jeszcze nie wstąpiła w jego szeregi, bynajmniej zamierza i to duży plus, wiesz lepsze relacje, morale (śmiech). Historia kapeli jest dosyć skomplikowana, gdyż w przeciągu dwóch lat jej istnienia przewinęło się wiele osób. Ale od jakichś sześciu miesięcy mamy stały skład i myślę, że tak już zostanie. Jesteśmy teraz na etapie określania siebie jako zespołu, wiesz w sensie stylu, brzmienia, myślę, że zaczyna nam wychodzić to coraz lepiej. Także jestem zadowolony z tego jak, to się toczy, rozgrywa.

A.S.: Jakie są najczęstsze problemy, z którymi zmagają się początkujący muzycy?
M.:
Głównym problemem z jakim spotykają się początkujący muzycy, jest wysoka cena instrumentów i akcesoriów muzycznych, a także kłopot z miejscem do grania prób, zwłaszcza w Białymstoku.
T.: Dodam tylko, że Urząd Miasta mógłby bardziej inwestować w młodzież, pragnącą rozwijać własne pasje, talenty.

A.S.: Czy w Białymstoku jest dużo projektów wspierających nowe kapele?
T.:
Nie, odpowiem konkretnie. Jeżeli powstają jakieś projekty, to często zdarza się tak, że organizatorzy, mówiąc wprost, olewają sprawę, zmuszając kapele do brania całej odpowiedzialności na swoje barki.

M.: Porażką jest kiedy widzisz, że za stołem mikserskim (w trakcie koncertu twojego zespołu) nikogo nie ma, a realizator łazi po sali i zajmuje się wszystkim oprócz tego czym powinien, czyli korygowaniem brzmienia kapeli. Jeśli chodzi o wsparcie dla młodych zespołów, na pewno są nimi „Zgrzyty”, odbywające się już tradycyjnie co roku, gdzie ma miejsce przegląd młodych zespołów (również „Wiosna Muzyczna”). Swego czasu MDK (Młodzieżowy Dom Kultury – przyp. red.) wspierał młode zespoły, ale obecnie chyba się z tego wycofał…

A.S.: Wycofał?

M.: Pare miesięcy temu zaszliśmy tam właśnie z Tomkiem, aby zapytać się o ewentualną możliwość wynajęcia sali do prób, co robiliśmy w czasach liceum z innym zespołem. Na wejściu usłyszeliśmy już NIE, na wyjściu podwójne NIE!

A.S.: Czy ciężko było zorganizować pierwsze koncerty?
T.:
Ciężko jest jeżeli istnieje osoba pośrednicząca w organizacji koncertu, wtedy dzięki działaniom mediatora dowiadujesz się dwa dni przed planowanym występem o godzinie i innych szczegółach, które nota bene w każdej chwili mogą ulec zmianie. Natomiast jeżeli bierzesz sprawę we własne ręce wszystko dzieje się o wiele sprawniej.
M.: Z obecnymi projektami nie graliśmy jeszcze koncertów, ponieważ stale pracujemy nad materiałem. Posiadam doświadczenie koncertowe z innymi zespołami, nie tylko rockowymi. W hip-hopowym składzie LSP, graliśmy koncerty zarówno w Białymstoku jak i w innych miastach (m.in. w Gdyni jako support przed Pokahontaz). O możliwości zagrania pierwszego koncertu dowiedzieliśmy się trzydzieści minut przed jego rozpoczęciem, był to koncert pod Teatrem Węgierki, latem 2004 roku, organizowanym przez Radio Białystok.

A.S.: Czy poza graniem w kapelach robicie coś jeszcze związanego z muzyką?
T.:
Oprócz grania we wspomnianym zespole E-misja udzielam się od jakiegoś czasu w heavymetalowym projekcie Wicked Side oraz od niedawna w zespole Daimon, gdzie gram razem z Maćkiem. Od czterech lat śpiewam w chórze UwB. We wszystkich trzech zespołach gram na bębnach.
M.: Jak już wspomniałem współtworzę również LSP, czyli Liryczny Styl Piasków (pozdro Precu!), w którym rapuję i robię podkłady. Przez jakiś czas pracowałem w studiu nagraniowym jako drugi realizator. W wolnych chwilach pogrywam na pianinie w doborowym towarzystwie Pana Jacka Daniel'sa (śmiech).

A.S.: Jakich rad i wskazówek moglibyście udzielić innym początkującym muzykom, co warto robić, a na co uważać?
M.:
Nie śpieszyć się z podpisywaniem umów z wytwórniami płytowymi, a jeśli już, to na spokojnie przeanalizować ich treść (najlepiej pod okiem znajomego prawnika). Przy robieniu jakiejkolwiek muzyki na oficjalne wydawnictwa zwrócić uwagę na to, aby przypadkiem nie zrzec się praw autorskich („życzliwi” ludzie mogą sugerować, iż jest to normalnym postępowaniem).  

T.: Przede wszystkim nie dajcie ponieść się emocjom, mam tutaj na myśli przeświadczenie o tym, że zakładam kapelę, a za rok podbijam listy sprzedaży Billboard. Należy wziąć pod uwagę to, że jest duża konkurencja i ustawicznie rośnie, pojawia się coraz więcej zespołów, w wyniku czego trudno jest zaistnieć na rynku muzycznym. Liczy się fakt czerpania jak największej przyjemności z grania, a nie nastawiania się tylko i wyłącznie na sukces komercyjny.

A.S.: Na zakończenie naszej rozmowy powiedzcie jakie macie plany na najbliższą przyszłość, gdzie i kiedy będziemy mogli Was usłyszeć?
M.:
Zagrać na festiwalu Heineken Opener dla stu tysięcy ludzi. A tak poważnie, to skończyć pracę nad materiałem i ruszyć z występami. Pozdrawiam czytelników i do zobaczenia na koncertach!
T.: Po pierwsze realizacja własnego materiału we wszystkich wspomnianych projektach, po drugie koncertowanie i po trzecie – mam nadzieję na nagranie w najbliższym czasie, z którąś z kapel płytki. Dziękuję za wywiad, pozdrawiam, a zainteresowanych zapraszam na koncert zespołu E-Misja 10 stycznia na WOŚP.

A.S.: Dzięki za wywiad. Powodzenia!

 

Więcej o zespołach oraz muzyka:

Zdjęcia

  • Tomek na próbie Daimona.
  • Maciek, gitarzysta i wokalista Daimona.
  • 1/2 zespołu Daimon (Tomek - perkusja i Michał - gitara, wokal).
  • Karol, basista i wokalista Daimona.
  • Michał podczas próby.
  • E-Misja live.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
SebastianTS
SebastianTS ndz., 2009-12-06 20:56

ViXa

Chcialbym uslyszec ich na zywo. fajnie brzmia na myspace. polecam!

Telesfor
Telesfor ndz., 2009-12-06 21:51

W Białymstoku jest pełno kapel.

W Białymstoku jest pełno kapel różnych gatunków muzycznych, ale prawda jest taka, że mało kto o nich słyszał. nie wiem czy tak małe jest zapotrzebowanie wśród odbiorców, na różnorodną muzykę, czy po prosu nie mają zespoły gdzie koncertować. A pewnie i jedno i drugie.